Ustalamy prace planowe, okna serwisowe i uzgodnione wyłączenia, które nie powinny zaniżać wyniku SLA. Dzięki temu raporty odróżniają realne awarie od zaplanowanych przerw technicznych.
Po zbudowaniu modelu uruchamiamy bieżący pomiar dostępności, raportowanie SLA i dashboardy. Testujemy zachowanie modelu, korygujemy reguły, progi oraz fałszywe alarmy, aż monitoring zacznie dawać wiarygodny obraz działania usług.
Ustalamy, które komponenty są krytyczne, które powodują degradację, a które mają mniejszy wpływ na wynik SLA. Uwzględniamy redundancję, zależności i reguły propagacji statusu, żeby model lepiej odzwierciedlał realny wpływ awarii na biznes.
Określamy, które problemy techniczne wpływają na konkretną usługę. Konfigurujemy znaczniki, warunki usług i reguły dopasowania zdarzeń, żeby przypadkowe lub niepowiązane alerty nie obniżały błędnie dostępności usługi.
Uzgadniamy, co mierzymy, jaki poziom jakości jest oczekiwany i jak raportujemy dostępność. Porządkujemy różnicę między SLI, SLO i SLA, żeby raport nie był tylko procentem, ale wynikiem ustalonych zasad pomiaru.