Wyścig z czasem

Najbliższe lata będą stały pod znakiem przenikania tzw. „rzeczywistości rozszerzonej” do kolejnych dziedzin życia i biznesu – mówi Ewa Bereśniewicz-Kozłowska, prezes Aplitt SA, notowanej na GPW spółki, mającej w ofercie dostarczanie i utrzymanie usług IT oraz nowoczesnych rozwiązań dla firm, samorządów i jednostek administracji publicznej... 


Janusz Pluciński: W Pani wstępie do folderu Aplitt SA prezentowanego na tegorocznej konferencji Techno Biznes czytamy: „Biznes i technologia to dwa światy związane ze sobą w nierozerwalny sposób. Elementem łączącym oba te światy jest potrzeba pozyskania narzędzi umożliwiających utrzymanie zrównoważonego rozwoju biznesu w środowisku wysokiej konkurencyjności”. Przyznam, że to zdanie mnie zafrapowało. Zwłaszcza, że znakomicie wpisuje się w tematykę XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Ewa Bereśniewicz-Kozłowska, prezes Aplitt SA: Zrozumienie zależności pomiędzy rozwojem biznesu i rolą nowoczesnych technologii w kontekście możliwości, które uzyskujemy dzięki ich zastosowaniu, jest obecnie kluczowe i stanowi jeden z podstawowych czynników wpływających na sukces organizacji. Moje wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu potwierdza słuszność tej tezy. Jeszcze 20 lat temu standardem wymiany informacji pomiędzy firmami był faks i list – przecież start historii internetu w naszym kraju datujemy na początek lat 90.! – a dzisiaj nie wyobrażamy sobie realizacji podstawowych czynności bez dostępu do sieci, zaś e-mail stał się nowym standardem wymiany informacji. A czy wyobraża Pan sobie wykonywanie swoich obowiązków bez dostępu do telefonu komórkowego? Pierwsze
sieci telefonii GSM powstały w naszym kraju dopiero na początku lat 90. Ostatnie dziesięciolecie XX w. to okres diametralnych zmian w postrzeganiu technologii jako narzędzia umożliwiającego ciągłą optymalizację sposobu pracy, szybszej wymiany informacji, a przez to możliwość szybszego podejmowania decyzji.


Czas to pieniądz?

Oczywiście. Obecnie dostęp do informacji w czasie rzeczywistym umożliwia nie tylko natychmiastowe reagowanie na poziomie operacyjnym, ale też pozwala na podejmowanie decyzji o charakterze strategicznym w czasie nieosiągalnym jeszcze kilka lat temu. Poszukiwanie narzędzi umożliwiających skrócenie czasu wykonywania podstawowych czynności stało się dzisiaj elementem podstawowym i weszło do kanonu zarządzania. Zaś zapewnienie sobie zdolności do szybkiego reagowania na poziomie strategicznym buduje przewagę konkurencyjną.


Optymalizacja czasu – cel trudny do osiągnięcia w dobie tak intensywnego zaangażowania w pracę. Tym bardziej, że dostępność nowoczesnych systemów informatycznych wspierających m.in. optymalizację organizacji pracy (ERP, BI czy WMS) wydaje się nie pozostawiać pola na stosowanie innych narzędzi usprawniających. Walka o lepszy wynik toczy się już nie o dziesiątki procent, ale o ułamki…

Ma Pan rację – nie jest to proste. Wymaga doświadczenia, samozaparcia, konsekwencji, ale tutaj właśnie w sukurs przychodzą nam nowe rozwiązania, które przełamują schematy tak skonstruowanego wyścigu z czasem.

Pełna treść artykułu